Accept yourself

20:59 Talla 77 Comments

Ile razy, kiedy patrzysz na siebie w lustrze padają słowa "ty grubasie"? "nienawidzę się"? "idiotka"? Ile razy mówisz, że chciałabyś być jak ta dziewczyna z gazety, z tumblra...? Wmawiasz sobie, że gdybyś była inna, byłabyś szczęśliwa...
Ale nie. Szczęście nie wynika z tego jak wyglądasz. Szczęście nie pochodzi z zewnątrz - ono pochodzi z serca.
Żeby być szczęśliwym wcale nie trzeba mieć figury supermodelki. Wystarczy szanować siebie. 
Jednak dziewczyny uważają, że kiedy będą chude, będą szczęśliwsze.
Wydaje się, że osoby chude są szczęśliwe i nie mają żadnych kompleksów. Dlatego coraz więcej osób dąży do tego, by takim zostać. Kierują się pozorem, że chudość sprawi, że ich życie będzie lepsze i bardziej radosne. Myślą, że kiedy staną się chude, wszystko będzie lepsze, dlatego za wszelką cenę do tego dążą. Zaczynają się odchudzać, mniej jeść, a potem nie potrafią przestać...
Tak rodzi się anoreksja.

Anoreksja...najgorsza choroba psychiczna. Wynika z przekonania, że bycie chudym jest najważniejsze. Szkoda, że osoby na nią chore wcale nie widzą swojej chudości. Kierują się myślą, że są za grube, że jeszcze kilka kilogramów i będzie w porządku.
Waga spada w dół, ale to wcale nie pomaga, nie czyni ich szczęśliwymi. Coraz bardziej się nienawidzą, niszczą swoje ciało by wyglądać tak jak chcą - czyli kościste ramiona, wystające żebra i nogi jak patyki.
Dotarły do celu, brawo, są chude. I co? Nie czują się z tym lepiej, nie są wcale szczęśliwe. 
Zamiast tego nie potrafią przestać. Nie znają umiaru z odchudzaniem. Uzależniają się. Uzależnienie od odchudzania się leczy, tak samo jak uzależnienie od alkoholu, czy narkotyków...
Tego chciałaś?
Przecież jesteś już chuda, możesz skończyć z odchudzaniem, możesz zacząć się cieszyć. Osiągnęłaś co chciałaś.
Nie. 
Teraz przekonasz się, że nie trzeba być chudym, by być szczęśliwym.
Szkoda, że już za późno.

Owszem, można zgubić parę kilogramów, żeby czuć się lepiej w swoim ciele. I trzeba to robić w sposób zdrowy. Głodówki, liczenie kalorii - to głupoty, przez które można wpaść w ciężką chorobę. I trzeba znać umiar. 
Najważniejsze, by lubić siebie. Nie szukajmy u siebie wad, skupmy się na zaletach. A jeśli możemy, pracujmy nad sobą, by tych wad się pozbyć. Cieszmy się, z tego co posiadamy. Cieszmy się, bo Bóg nas stworzył takimi jakich On chciał. I nigdy nie zmieniajmy się dla kogoś. Na świecie jest osoba, która pokocha nas takimi jakimi jesteśmy...
♥POKOCHAJ SIEBIE♥

77 komentarzy:

  1. Zgodzę się z tobą w stu procentach :)

    wikaaa-wika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia jak straszną chorobą jest anoreksja, dopóki nie poznałam kogoś, kto na nią cierpi.
    Bardzo słuszny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą. Ta chrobra jest podstępna.
    Ale ja się będę odchudzać. Mam nadzieję, że zapanuję nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ogolnie mam diete , ale nie robie glodówek . Duzo cwicze i zdrowo sie odzywiam . Szkoda mi takich dziewczyn ktore wpadają w anoreksje , i tego nie widzą . Po za tym nie widzialam jeszcze zadnej anorektyczki usmiechnietej, a usmiech jest najwazniejszy ! :) Paulinadme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. nie nawidze samej siebie ...
    http://eveline-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog:) Wróciłam po rocznej przerwie:) Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to wszystko opisałaś. Nic dodać nic ująć

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały blog <3
    W wolnej chwili zapraszam do mnie :) http://gusiaablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ważny temat poruszyłaś. Bardzo mądry post.

    zwyczajna14-latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny post! to prawda, ludzie myslą ze szczescie zalezne jest od tego jak wygladają :(( oby więcej takich postów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesujący post :)
    majtynak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny, szczery post :>
    pugix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny post! Ja i tak chciałabym być chuda, bardzo, ale nie jak anorektyczka :))



    Buziaki!

    http://loczek-blog.blogspot.com/- KILK

    OdpowiedzUsuń
  15. Najpierw trzeba pokochać siebie, żeby później móc się tą miłością podzielić z innymi. Racja! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja staram się mówić ''cześć, jesteś piękna'' :) !

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mądry post, masz rację - grunt to pokochać i zaakceptować siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Interesujący post. :) Zapraszam do mnie - http://wiku-wika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. tak anoreksja to straszna choroba , najpierw małe odliczanie kalorii , buźniej lekkie ćwiczenia fizyczne aż później przeraża się to w obsesje ... :(
    bardzo mądry i pouczający post ! :)

    http://wana-wanaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie piszesz :) Ja niestety mam duży problem z akceptacją samej siebie, ale jakoś z tym żyje.

    http://voanni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym taką wagę, żeby nie pokazywała moich kilogramów...
    A co do anoreksji - kiedyś z chęcią bym ją miała, bo w końcu to tylko chudziutkie dziewczyny. Jednak zagłębiłam się, i zrezygnowałam.
    Ja siebie zaakceptowałam. Może nie do końca, ale cały czas do tego dążę i regularnie jeżdże na rowerze.

    zapraszam http://whanbl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna notka! Ja jednak staram się ponownie schudnąć, gdyż trochę przyyłam ;)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie: SPIKED-SOUL.BLOGSPOT.COM i może zaobserwujesz :)
    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  23. Idealnie opisałaś ten problem...

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo fajny post, opisałaś to ciekawie - masz całkowitą rację :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny post!!! niestety coraz więcej osób siebie nie akceptuje, wiadomo zmiany sa potrzebne każdemu ale zawsze tzreba widzieć pozytywne strony i plusy samej siebie ...
    Pozdrawiam
    www.kayenn.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny post! Zrobiłam sobie dzisiaj małą rundę po blogach i przypadek sprawił, że trafiłam tylko na blogi nastolatek... Twój post przywrócił mi wiarę w to, że jednak młodsze pokolenie ma w głowie coś więcej :) Pisz tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy post. Ja tam nie umiałabym się odchudzać 😉

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mądry post.
    Nie wiedziałam że anoreksja jest taka okropna.
    Zapraszam na idacz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie umiem się odchudzać ;(
    Klikniesz w link sheinside? Proszę to pierwsza współpraca
    Odwwdzięczam się za wszystko
    www.greenpinkandcafe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten post jest genialny. Gratuluję, opisałaś to świetnie :)
    Mela ♥

    melazuska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu, dzięki którym mogłam wejść na Twojego bloga i przeczytać ten wspaniały post. Dałaś mi siłę by walczyć o lepszy wygląd, ale i przestrogę, by nie przesadzać.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgadzam się z tobą w 100%. Masz rację. Możemy schudnąć ale bez przesady. Dzięki za ten post. :)

    Dziękuje za wejście na mojego bloga :)
    Zaobserwowalam bo twoj blog wydaje sie ciekawy, zajrzyj też czasem do mnie :)
    www.sylwietta-ta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja takze się z Tobą zgadam, masz 100 % racji.
    Uważam że kluczem do bycia szczęśliwym jest właśnie zaakceptowanie samego siebie.

    Dziękuję Ci za komentarz u mnie,
    Pozdrawiam serdecznie ALLY
    ally-alia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nominuję Cię do Liebster Blog Award ;)
    Więcej szczegółów u mnie http://czekoladowytorcik.blogspot.com/
    Dokładnie w tej notce http://czekoladowytorcik.blogspot.com/2014/07/liebster-blog-avards.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. 100 procent racji :*
    w wolnej chwili zapraszam do mnie mójblog

    OdpowiedzUsuń
  36. To całkowita racja. Szkoda jednak, że osoba już chora jej nie zauważy... a nawet jeśli coś w niej drgnie, to zwykle tłumi to odczucie
    opowiastki-prawdziwe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgadzam się z tobą w 100% :)
    Obserwuję bo bardzo spodobał mi się twój blog !
    izz-izzy.blogspot.com
    Mam nadzieję że mój blog również spodoba się tobie.

    OdpowiedzUsuń
  38. bardzo mądry i przemyślany post, poruszyłaś ważny temat...
    ja dość niedawno pokochałam siebie i nawet nie chce się odchudzać :)
    http://soooooooooswagkocie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Masz rację. Ile razy staje przed lustrem mówiąc sobie ze jestem gruba i brzydka lecz po chwili orientuje się ze wygląd to nie wszytko. Uważam ze jestem piękna w środku. Moje serce jest piękne ponieważ jest przepelnione miłością, pomocą .. Jestem szczesliwa jaka jestem i się ciesze bardzo z tego :)

    http://feelingsdonotplay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie, że poruszyłaś takie tematy, które są teraz w sumie "na czasie" i większość staje oko w oko z samoakceptacją :)

    http://agness-pisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. naprawdę świetny post ;)
    wpadnij jeszcze kiedyś
    dietetycznieitreningowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo podoba mi się ten post :)
    Super blog :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny post , a tak wo gule bardzo podoba mi się twój blog :)
    http://bluefashionblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo mądrze napisane! Ja staram się akceptować siebie taką jaka jestem ;) Nawet nie myślę o odchudzaniu, bo wiem że może ono grozić anoreksją ;) Pozdrawiam ~Mój blog - kliik! ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetnie napisane, ja tez kiedys myslalam o odchudzaniu, ale to nie cyferki na wadze sie licza tylko to jak wygladasz i czy czujesz sie dobrze w wlasnym ciele :)
    patrycja-paulinaa.blogspot.com-KLIK planuje nowy post, Twój blog robi sie coraz ciekawszy, zaobserwowałam Cię :3

    OdpowiedzUsuń
  47. Fajny blog .
    Bardzo dobrze opisałaś go w poście .

    Zapraszam na mojego bloga - http://theamazingworld-klaudia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Masz zupełną rację. Dziewczyny muszą w końcu pokochać siebie!

    MÓJ BLOG - KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Masz świetny blog. Piszesz mądrze i z sensem. Oczywiście będę odwiedzać Cię częściej i czytać :) Dziękuję za pozostawiony u mnie komentarz. To miłe. Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Chudnąć też trzeba z głową! i na pewno nie za pomocą głodówek, tylko regularnych ćwiczeń. :)

    Zapraszam na mojego bloga. Jeśli Ci się spodoba zapraszam też do skomentowania i obserwacji. :)
    lilianka-blog.blogspot.com




    OdpowiedzUsuń
  51. Zgadzam się z tobą ;) Najważniejsze to żeby zaakceptować siebie :)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. żeby schudnąc, trzeba to robić z głową, ja próbowałam, ale nadal nie mam zbyt dobrej motywacji. Moja najdłuższa dieta trwałą aż tydzień, haha :D

    +jak masz ochotę zapraszam do siebie :)
    www.eliza-zdybel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Czytając ją myślałam o mojej przyjaciółce. Tak w zasadzie już nie jesteśmy przyjaciółkami. Bardzo się zmieniła. Kiedyś była grubsza i weselsza, ale nagle coś jej odbiło, na początku spoko niby nic, ale potem jadła coraz mniej. Później trochę się unormowała, ale następnie zaczęły się głodówki, wypluwanie żarcia, wymioty. Wydaje mi się, że ona udaję szczęśliwą :(

    lubiebereety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetny post. Bardzo inteligentny, trafny. Ja miałam z tym mały problem... Cudownie to napisałaś. Pozdrawiam.
    muminek-enter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetne <333 <333 i dziękujeee za kom. u mnei

    OdpowiedzUsuń
  56. Świetny post! Ja kontruluję swoją wagę. Nie raz mam tak, że się przejmuję wagą, a raz nie. Ale to jeszcze zależy. Jeśli się chce odchudzać to z głową!

    OdpowiedzUsuń
  57. Przepiękny post. Pełno jest takich dziewczyn których sylwetka jest idealna ale ona uważają, że są grube. I stosują nie dostosowane diety lub po prostu stosują głodówkę. Ja też może nie mam idealnej figury ale nie stosuje głodówki lub diet z internetu, tylko biegam i ograniczam słodycze. Dziewczyny które mają problem z wagą niech zgłoszą się do dietetyka, a nie głodują. Świetny post :)

    http://zatrzymaniechwil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Ej, pisałam taki piękny komentarz... Oczywiście na tablecie... I wyszłam z wyszukiwark... I wszystko sie skasowalo, ja sie chyba wykoncze

    OdpowiedzUsuń
  59. Dobra, mam to gdzieś, pisze od początku :)
    1. Anoreksja to choroba psychiczna, trzeba o tym pamietać, czyli osoby ważące 120 kg i np schudły przez to 10 kg dalej miga miec anoreksję, to znaczy nie koniecznie osoby z niedomaga maja to choroba, każdy moze być na nią narażony
    2. Dobre byłoby poruszenie tematu anoreksja- czy to jest zwrócenie na siebie uwagi? Niestety muszę przyjąć ze spotkałam sie z wieloma takimi przypadkami, które były chude, ale sobie ubzdutaly ze sa grube i ciagle to powtarzały, oznajmialy światu-ok, ale jeżeli ta osoba o tym mówi 24/7 i mówi to tak oczekując odpowiedzi "nie jesteś gruba" i wtedy jest wyklocanie sie, ale czasem mnie to już wkurza, bo robi tylko wokół sb nie potrzebne zamieszanie i widocznie chce sie tym dowartościować, a prawdziwe osoby nie dzieła sie tym, ukrywają swój ból... A nie rozglaszaja to calem światu...
    3. Sama tez jestem chuda/szczupła (49/50 kg 175cm) i nie, nie mam anoreksji, jem normalnie i wgl wiec trzeba pamietać ze anoreksja to choroba psychiczna która moze miec pózniej skutki fizyczne jak i psychiczne
    4.kazda dziewczyna jest piękna jak wyżej zostało to uwzględnione to w poście i trzeba sie trzymać tej tezy ciagle :)
    Trzymajcie sie gorąco

    http://szarlotkaa999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie komemtarze lubie!
      dziekuje za taka piekna wypowiedz ;))
      masz racje, anoreksja to choroba psychiczna, jednak wiele osob nie zdaje sobie z tego sprawy i chce na nia zachorowac na sile...
      Pozdrawiam ;))

      Usuń
  60. A i obserwuje, ale... Zaczynam sie bać, bo napisałam długi teraz kom i go nie widzę O.o nieeee tylko nie toooo

    http://szarlotkaa999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. zgadzam się z tobą,kazda dziewczyna jest piękna, a bycie chudą nie da nam szczęścia. Pięknie napisane- szczęście nie pochodzi z zewnątrz, tylko z serca. Nie mozemy oczekiwac, że coś materialnego sprawi, że poczujemy się szczęśliwi. Musimy odnaleźc szczęście w sobie. Anoreksja- to ciężki temat. Nie mam pojęcia co mogę napisac. Nie mogę powiedziec, że takie odchudzanie jest głupie i nie wiem, po co dziewczyny to robią, bo sama mam obsesję na punkcie tego odkąd pamiętam. Odchudzanie, liczenie kalorii, strach przed wejściem na wagę, bo zamiast schudnąc mogłam przytyc, jedzenie tylko tego, co konieczne, nic poza tym- znam to doskonale. Myślę, że żadna dziewczyna nie chce doprowadzic się do anoreksji- to są skutki diet. Ale nadmierne odchudzanie nie bierze się tylko z tego, że same chcemy wyglądac inaczej, że zazdrościmy komuś jego wyglądu. Po pewnym czasie mamy dośc komentowania naszego wyglądu przez innych. Może nie przez kolegów,koleżanki z klasy,znajomych, ale chocby przez rodzinę. Ja często w domu słyszę słowa typu: "nie jedz tyle", "dupa ci od tego urośnie", "ty grubasie", "ale ty jesteś gruba", "zamknij się pasztecie". Te wszystkie słowa ranią, a ból jest spotęgowany jeszcze tym, że słyszymy to z ust bliskich nam osób,które powinny nas wspierac, byc przy nas. Powinniśmy miec w nich oparcie. A zamiast tego słyszymy obelgi. Wtedy widzimy coraz więcej naszych wad, aż w pewnym momencie w naszych umysłach rodzi się myśl- "teraz ja im pokażę- będę idealna: chuda, piękna, z idealnym makijażem, cudownymi ubraniami". Chęc pokazania rodzinie, że potrafimy, ze wcale nie jesteśmy gorsi, sprawia, że przestajemy zastanawiac się nad negatywnymi skutkami tego co robimy. Myślimy- dojdę do celu i skończę z dietą. I na początku jesteśmy zadowoleni- "schudłam juz kilogram, i kolejny, i kolejny". Ale z czasem przestajemy cieszyc się z osiągnięc, a widzimy w sobie kolejne wady-"muszę pozbyc sie tej fałdki", "fuj, jakie ja mam grube uda", "moje ramiona są za grube". Wtedy już nie myslimy o tym, aby udowodnic cos komuś. Wtedy skupiamy się tylko na jednym- schudnąc za wszelka cenę. Doprowadzamy się do anoreksji i wtedy nasza rodzina wysyła nas na leczenie nie zdając sobie sprawy, że to ich słowa doprowadziły do tego. Anoreksja tonie tylko wina dziewczyn,które się na siłę odchudzają. Ta choroba bierze się też z czegoś innego. Nie jestem w stanie ocenic, czy zachowanie tych dziewczyn jest słuszne, bo można powiedziec, że sama jestem taką dziewczyną. Takie jest moje zdanie na ten temat. Nie wiem, czy mówię dobrze, bo nie wiem, co myślą o tym inne takie dziewczyny. Ale poznałaś opinię jednej z osób z tym problemem.
    http://in-a-world-full-of-butterflies.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękna odpowiedź! <3
      Ja też napisałam ten post w oparciu o własne doświadczenia...sama miałam z tym problem i on nadal we mnie jest, mniejszy ale jest...

      Usuń
  62. zostałaś nominowana do LBA. więcej u mnie:
    http://in-a-world-full-of-butterflies.blogspot.com/2014/07/liebster-blog-avard.html

    OdpowiedzUsuń
  63. Dobrze napisane, tylko, że osobie chorej na anoreksję trudno wytłumaczyć, że chudość nie jest wcale taka piękna. W moim przypadku powinnam nawet trochę przytyć. Trudno jest mi kupić dobrze dopasowane ubrania. Wprawdzie można się odchudzać, ale z rozsądkiem. Najlepiej wyliczyć wagę idealną do naszego wzrostu, by nie wyglądać jak patyk. Szkoda tylko, że czasem za późno zauważamy takie osoby, które widzą siebie jako wiecznie otyłe. Bardzo ciekawy post i miło mi się go czytało.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie ;)
    www.riabooking.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Lovely post,hun!
    Keep in touch xoxo
    Antonella!

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

♫ Każdy komentarz jest dla mnie motywacją
♫ Jeżeli blog ci się spodobał - zaobserwuj
♫ Zostaw link do swojego bloga, a postaram się go odwiedzić :)
♫ Jeśli masz zamiar komentować tylko po to, by się zareklamować, to lepiej wogóle nic nie pisz :)
♫ Nie bawię się w obs=obs, zależy mi na prawdziwych czytelnikach.