Impossible to describe

21:08 Talla 98 Comments



Nigdy nie poruszałam tutaj tematu wiary. Wydaje mi się on u nas bardzo kontrowersyjny. Ale czuję że muszę to napisać.

Ten post jest skierowany głównie do osób wierzących. Jednak nawet jeśli do nich nie należysz, zostań. Poczytaj. Chcę o czymś opowiedzieć. O czymś niezwykłym, niewytłumaczalnym, pięknym i zarazem nie do pojęcia.
16 maja tego roku wybrałam się z innymi do pewnego miejsca. To nie jest jakieś tam miejsce. Tutaj dzieją się niezwykłe rzeczy. Słyszałam o nim już wcześniej, ale nie wyobrażałam sobie czegoś takiego. Nikt tak naprawdę z opowiadań nie dowie się jak tu jest naprawdę, dopóki sam nie przekona się na swojej skórze. Ale o czym mówię?
O sobotnich spotkaniach na Górce Przeprośnej niedaleko Częstochowy.
Może słyszeliście, może nie. W każdym razie jest ono organizowane w 3 sobotę każdego miesiąca. Zjeżdża się kilka tysięcy osób. Ale po co jadą?
Uzdrowienia od chorób, uwolnienia od złego, błogosławieństwa - to tylko kilka z znaków, które się tu dzieją. Ale. Mogę sobie tak pisać. A niektórzy i tak machną ręką. Dużo się mówi o uzdrowieniach, cudach, ale sama wiem po sobie, że ciężko w to uwierzyć. Nie czuję się tego. A właśnie w tym miejscu to wszystko się widzi, to wszystko się czuje. Wierzy się.

Atmosfera była niesamowita, ludzie byli niesamowici. Wszyscy wspólnie się modlili, śpiewali, machali rękoma do muzyki, niektórzy nawet tak śmiesznie podskakiwali i kiwali się, czyli chyba tańczyli :D Wspólnie się modliliśmy, wzywaliśmy Go. I wiecie co się stało w tym momencie?
Wokół słońca utworzyła się jakby z tęczy obręcz. Trudno było w to uwierzyć. Każdy patrzył na słońce z niedowierzaniem. Nie wierzę w przypadki.
Pewnie powiecie - zmyśla. Wiem, że naprawdę trudno w to uwierzyć. Ale piszę to, bo to widziałam. Nie zmyślałabym, nie robiłabym Was "w konia" NIGDY. Teraz wszystko jest w Waszych rękach - albo uwierzycie w to co piszę, albo nie.
Ja to widziałam na własne oczy.







Uzdrowienia zaczęły się potem. Ojciec zaczął modlić się o Ducha Świętego. Modlitwa w językach. On przemawiał do nas przez ojca Daniela w swoim języku. Coś pięknego. Najpiękniejsza modlitwa jaką słyszałam, obiecuję. I działo się.
Niektórzy zaczęli potwornie krzyczeć, niektórzy się przeraźliwie śmiali, inni płakali, mdleli.
Płakałam. Czemu? Nie wiem. Nie potrafiłam przestać, nie mogłam.
Zaczęły się uzdrowienia. Ojciec zaczął po imieniu wskazywać ludzi, którzy zostaną z czegoś uzdrowieni. Z tego co zapamiętałam to wiem, że pewna pani podczas modlitwy czuła ciepło i zimno w kolanach, gdyż będzie uzdrowiona z choroby kolan
pewne małżeństwo miało spoczynek, po czym będą ewangelizować
pewna zakonnica zostanie uzdrowiona z choroby jelit
pewna niepłodna kobieta urodzi dwie córeczki, które będą nazywać się Miriam i Teresa
i niektórzy powiedzą - wymyśla sobie imiona i dopasowuje historie.
Nie. A na dowód tego ludzie, którzy zostali z czegoś uzdrowienia zawsze dają świadectwa.

Padło słowo "spoczynek". Co to jest?
Spoczynek w Duchu Świętym. (źr. wikipedia) -  Według akceptujących i praktykujących to przejaw Ducha Świętego, który może nieść ze sobą częściowe lub całkowite uzdrowienie wewnętrzne lub fizyczne.
Były osoby, które właśnie tego doświadczały. Podczas modlitwy o uzdrowienie, albo przy błogosławieństwie które miało miejsce na samym końcu.
Byłam jedną z nich.
Ludzie stali przy bramkach, ksiądz chodził przy ludziach i kładł na nie ręce. Widziałam jak niektórzy "mdleli" (spoczywali mówiąc bardziej precyzyjnie :D), była dziewczyna, która miała podczas położenia rąk potworne drgawki. Nie sądziłam, że to jest taka wielka moc. Nigdy nie pomyślałabym, że będę jedną z tych, którzy tego doznają.
Tego uczucia nie da się opisać. Nie można tego ująć w słowach. Trzeba to poczuć samemu.
Położył na moje czoło rękę. Na początku nic nie czułam. Powoli zamknęłam oczy i poczułam ogromną słabość, brak sił, błogość. Straciłam siły i osunęłam się na ziemię. Nie mogłam niczym poruszyć, otworzyć oczu. Widziałam tylko jakieś jasne światła. To nie była utrata przytomności. Tutaj słyszałam wszystko, byłam świadoma. Byłam po prostu bezwładna. Nie mogłam otworzyć oczu ani się ruszyć. Czułam taki wielki spokój, błogość, było mi tak wygodnie i przyjemnie mimo iż leżałam wśród ludzi na brudnej ziemi.
Kiedy się obudziłam czułam tak niewyobrażalnie wielką radość. Mogłabym się śmiać, tańczyć, każdego przytulać. I nadal czuję tę radość. To wszystko mnie zmieniło, całkowicie.



Niepojęte, prawda? Ale nie poczujecie tego dopóki sami tego nie zobaczycie. To jest niemożliwe żebym Wam to wszystko opisała, bo się po prostu nie da. Dlatego zachęcam Was - jeśli tylko będziecie mieć możliwość, jedźcie do tego miejsca. Tutaj dzieją się naprawdę cudowne rzeczy. Ludzie są uzdrawiani z niepłodności, nowotworów, chorób psychicznych, od złych duchów. Ludzie się nawracają. Po prostu dzieją się tu cuda.
Trudno w to uwierzyć, co nie? Przecież mogłam to sobie tak po prostu napisać, zmyślić. Dlatego naprawdę Was zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. Przyjedźcie, sami zobaczcie, a obiecuję Wam, że nie pożałujecie :) Jeszcze będziecie chcieli tu wrócić!

Żeby dowiedzieć się wszystkiego, co się tu odbywa, kiedy i jak wejdźcie W TEN LINK a wszystkiego się dowiecie :)
Jeszcze dopowiem, że każda ta Msza jest transmitowana i nawet przez Internet stają się uzdrowienia, dlatego jeśli jesteś ciekawy/a tego co się tam dzieje, oglądnij. Zobacz sam.
Przekonasz się, że to wszystko co tutaj pisałam jest prawdą :) I być może zachęci Cię to do przyjazdu.

SPOTKANIE 16.05.2015 - FILMY
(Możecie wybrać sobie konkretną część spotkania. Przekonaj się sam!)

98 komentarzy:

  1. Jestem osobą wierzącą. Nigdy nie byłam w tym miejscu. Jeszcze nie miałam okazji doznac spoczynku w Duchu Świetym. Bardzo ubię jeździć na Lednicę czy Skrzatusz, gdzie odbywaja sie ogromne spotkania ludzi z Bogiem :)
    pozdrawiam nataliapfotografia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. przeczytalam wszystko z ogromnym zaciekawieniem i zszokowaniem, nie wiem dokladnie jak mam to skomentowac, ale przepieknie to wszyskto opisalas. Wierze ci, chociaz jednoczesnie ciezko jet mi sobie to wyobrazic, kiedy tego nie dosiwadczylam. Bylam w swietych miejsach pare razy, nie tylko w Polsce, pewnie znasz przypowiesc o dziewczynce, ktorej objawila sie matka boska, nikt jej nie wierzyl, a w tym miejscu woda uzdrawiala ludzi (lourdes-francja), bylam tam, obmyłam sobie oczy (duza wada wzroku) i niestety w tamtym momencie nic nie poczulam, prawdopodobnie bylam zbyt mala

    http://kamoop.blogspot.com <-klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem osobą wierzącą, a to co opisałaś to coś cudownego ♥ nigdy nie miałam okazji w czymś takim uczestniczyć, ale bardzo bym chciała, chociażby z ciekawości :D
    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. beautiful white
    new post :http://melodyjacob1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji tam być ,ale na pewno się wybiorę ! Super zdjęcia ;)

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegos czasu myslalam wlasnie z kezankami zeby tam sie wybrac, bo w szkole katechetka nam o tym mowila. To jest cos pieknego i cudownego.
    Pozdrawiam, mondialeenblanc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegos czasu myslalam wlasnie z kezankami zeby tam sie wybrac, bo w szkole katechetka nam o tym mowila. To jest cos pieknego i cudownego.
    Pozdrawiam, mondialeenblanc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieją się cuda, ja nie wiem czy wierzę czy nie, może po prostu jestem pogubiona, ale moja mama wierzy. Wierzy coraz mocniej i chyba udziela mi się jej wiara. To chyba dobrze.
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem wierząca ;) Niesamowite miejace :) Chcę tam jechać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając Twój opis wzruszyłam się :'). Muszę się tam kiedyś wybrać, mam nadzieję, że mi się to uda. Piękny opis.

    Pozdrawiam,
    Do what you love

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę, że mogłaś poczuć coś takiego, to musi byc wspaniałe

    zapraszam do siebie-klik

    OdpowiedzUsuń
  12. zazdroszczę takiej okazji , że mogłaś się tam wybrać :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  13. Też kiedyś byłam na takim spotkaniu, świetne uczucie :) Bardzo ładne zdjęcia :3

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie byłam na takim spotkaniu, musi to być rzeczywiście niezwykłe przeżycie ;) może kiedyś będe miała okazję, tak ekesperymentalnie, to pojadę ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy tam jeszcze nie byłam, ale po twojej notce chyba muszę pojechać w to miejsce. :)
    To musi być niesamowite uczucie!
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem osobą wierzącą i wierzę w to co napisałaś. Szkoda, że jeszcze nigdy nie miałam okazji być w tym miejscu. Notka bardzo mnie zaciekawiła ♥
    meryy-blog.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja rowniez wierze w Boga ale nie spodziewalam sie ze moze On dawac tak wielka sile
    patrycja-paulina.blogspot.com-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  18. jako nieco starsza koleżanka powiem, że wiara to łaska, trzeba o nią prosić Boga, a jak już się otrzyma to można góry przenosić, wszystko staje się prostsze, bo wiemy, że jest ktoś większy od nas, silniejszy, mądrzejszy, kto ogarnia całe nasze życie i troszczy się o nas. Taką wiarą warto 'zarażać' innych. Warto opisywać swoje doświadczenia, bo nigdy nie wiemy, czy własnie nasze świadectwo nie jest początkiem wewnętrznej przemiany kogoś po drugiej tronie mocy.
    Ja w młodości jeździłam do Kalwarii Pacławskiej w lipcu na coroczne spotkania mlodzieży i wspominm to jako wyjątkowo dobry czas :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. To co piszesz nie należ do najbardziej realistycznych rzeczy, jakie czytałam, ale nie mam powodu, żeby ci nie wierzyć, a Ty nie miałabyś powodu do kłamstwa :)
    Musiało być naprawdę cudownie, chciałabym kiedyś pojechać do tego miejsca :)
    Świetne zdjęcia!

    live-telepathically.blogspot.com kliik

    OdpowiedzUsuń
  20. To musiało być cudowne przeżycie. Chciałabym się tam wybrać,może nawet i z tobą, hah :D
    Julajulia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale mnie tym teraz zaciekawiłaś :)
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładne zdjęcia :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja osobiście jestem wierzaca, albo inaczej wiem że Bóg istnieje, ale pomimo tego szukam dowodów na to że tak jest, a takie rzeczy mnie w tym utwierdzaja :)


    http://mikijiu.blogspot.com/2015/05/wishlist-choies-1.html poklikasz? to dla mnie wazne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem wierząca, wierzę w Boga, b. fajnie, że napisałaś takieog posta.

    http://nastulka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem w połowie wierząca,ale gdy będę miała możliwość to na pewno odwiedzę to miejsce.
    Zapraszam do mnie!
    http://charlotte-carolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Różnego rodzaju uzdrowiska i to czy ktoś w nie wierzy to sprawa indywidualna ;)
    Zapraszam do mnie. MÓJ BLOG - KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam nigdy o takich spotkaniach. Każdy wierzy w to co chce ;)
    Śliczne zdjęcia!

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę kiedyś odwiedzić to miejsce. Poprostu muszę.
    U mnie w kościele było kiedyś organizowane coś takiego i jedna pani właśnie chyba "spoczywała".
    NOWY POST U MNIE, WEJDZIESZ? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super post :)

    ZAPRASZAM DO MNIE
    ideal-grande.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Powiem szczerze że gdy przeczytałam początek myślałam że to kolejny nudny post a tu zaskoczenie, przeczytałam cały z ogromnym zaciekawieniem. Nigdy nie byłam w tym miejscu ale jeśli kiedyś będę miała okazję to może i się zdecyduję.

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie słyszałam o tym miejscu ;)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Swietny post! przeczytalam caly i swietne robisz fotki. :))
    Zapraszam / nowy post, moze skomentujesz? ♥
    ♡ Melody's blogg ♡

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystko to brzmi tak niewiarygodnie i pięknie. Nie jestem wierząca, ale to w jaki sposób opisałaś te spotkanie sprawił, że miałam ciarki i starałam się to wszystko wyobrazić. Chciałabym teraz tam pojechać i doświadczyć tego na własnej skórze, ale niestety, mieszkam za granicą i trochę się boję, bo jak mówiłam: nie wierzę.

    http://oczyoutsidera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. świetnie wyglądasz :)

    zapraszam na nowy post:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie słyszałam o takich rzeczach. Nie miałam okazji również czegoś takiego doświadczyć. Nie sądziłąm nawet że istnieją takie rzeczy!

    niktniewidzi.blogspot.com (KLIKNIJ TUTAJ)

    OdpowiedzUsuń
  36. nie wiem czy już Ci to pisałam ale masz świetną urodę :) strasznie mi się Twoja twarz podoba :)
    pozdrawiam i zachęcam do wspólnej obserwacji! :)
    Vivi :)

    Vivienne Night Blog
    BLOG | BLOGLOVIN' | TWITTER | FACEBOOK

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeju, ale masz świetna figurę! Zazdroszczę! 💕

    lajnn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. wooow nawet nie wiesz w jakim szoku jestem! swietny post i mega zdjecia! czaad!

    ♥zapraszam obserwuję pozdrawiam♥
    aleksandranik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem pod wrażeniem i chętnie bym odwiedziła to miejsce. Może kiedyś spotkamy się tam razem. Nieco trudno mi uwierzyć w niektóre rzeczy, dodatkowo jest to rzadki w blogsferze temat. Przyznam, że coraz bardziej mnie szokujesz ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu)!

    http://dorey-doorey.blogspot.com/2015/05/seria-ktora-podbia-moje-serce.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejku zainteresowałaś mnie bardzo tym postem. Pewnie nie będę miała okazji się tam pojawić, ale to na prawdę wspaniałe, co się tam dzieje. Bardzo ciekawe wydarzenie, o którym jeszcze nie wiedziałam

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie wiem, jak to się stało, że tu wylądowałam, ale... Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Jestem wierząca i temat o spoczynkach czy też tego typu spotkaniach w zasadzie nie jest mi obcy, ale nie miałam jeszcze okazji uczestniczyć w jednym z nich. To, w jaki sposób to wszystko opisałaś, jest niesamowite (Duch św. działa... :) ). Potrzeba nam takich ludzi, ogromne brawa, że podjęłaś się w ogóle poruszenia tematu wiary na swoim blogu. Czytałam Twój post i po prostu się wzruszyłam. Jest napisany w sposób, który trafia do człowieka. W dodatku dodałaś piękną piosenkę (którą swoją drogą uwielbiam).
    Jeśli chodzi o zjawisko ze słońcem... Miałam podobną sytuację na Lednicy (byłaś kiedyś?). Było to chyba dwa lata temu... Pogoda nie była zbyt ciekawa, padał deszcz i było pochmurno. O 15, jak zawsze, zaczęła się modlitwa śpiewaną Koronką do Miłosierdzia Bożego (<3). I... cóż. Nagle chmury się rozeszły, na niebie pojawiła się przepiękna tęcza... Innego razu na jednym ze spotkań przygotowujących do ŚDM 2016 pogoda również nie sprzyjała i nagle gdy został przyniesiony krzyż ŚDM.. tęcza. ;) I to centralnie nad krzyżem, po całym niebie. Mogłabym tak jeszcze wyliczać inne przykłady Bożej obecności - już bardziej osobiste... Podsumowując, wiara to jest po prostu coś niesamowitego i rozumiem to, co czułaś. Bardzo chciałabym znaleźć się kiedyś w takim miejscu.
    Hm... Chyba komentarz wyszedł dość długi, ale... Jak tu nie opowiadać o tak cudownych rzeczach :) Jeśli chciałabyś kiedyś w wolnej chwili popisać, podzielić się wrażeniami z takich spotkań lub cokolwiek innego, możesz do mnie pisać, ja jestem chętna!:)

    a tu autopromocja - zapraszam na naszego bloga: http://naszymi-oczyma.blogspot.com/

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny post! crazyteoparislife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawy wpis. Z dużą chęcią się go czyta. Zdjęcia również są cudowne. Pozdrawiam
    http://mleeeczyk99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Zapraszam do mnie :) Szukam grupy czytelniczej, z którą będę mogła ponagrywać wywiady albo po prostu wspólny dzień :) Wystarczy tylko zaobserwować bloga. Gdy okaże się, że to właśnie ty jesteś w tej grupie z kontaktuje się z tobą przez pocztę lub przez bloga.
    http://mleeeczyk99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Może to dziwne, ale naprawdę w to uwierzyłam, czytałam to z ogromnym zaciekawieniem, ciesze się, że trafiłam na twojego bloga..
    Frydrychmartyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. naprawdę przeżyłaś wspaniałe zdarzenie i ja wierzę w to co napisałaś, że tak było :)
    http://eerie-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Mialam też jechać do takiej miejsca! :)
    Klikniesz w kliki w Nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  48. Przepięknie napisane, piękna dziewczyna, super blog!
    Czego by tu więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie też organizowane są od czasu do czasu takie wyjazdy. Niestety z tego co się orientuję to tylko dla starszych :( W przyszłości na pewno się tak wybiorę!
    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. To musialo byc wspaniale przezycie. Podobaja mi się te zdjęcia, promieniejesz az na nich:) Pozdrawiamy i przy okazji zapraszamy też do siebie, każdy gest w naszą stronę ogromnie nas motywuje i wywołuje uśmiech na naszych twarzach :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie jestem wierząca ale ciekawie napisałaś :)
    Zapraszam! Skomentujesz albo zaobserwujesz? :)
    http://naynay-lian.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Chciałabym być świadkiem tego, ale do Częstochowy mam bardzo daleko :(

    http://aaurilaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Właśnie sobie kiedyś obiecałam że muszę iść na pielgrzymkę,hmmm muszę to spełnić. W Częstochowie nie byłam ale musiało być super!

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem osobą wierzącą i bardzo chciałabym pojechać w to miejsce. Chciałabym to zobaczyć, poczuć.

    Bardzo proszę o poklikanie w linki u mnie w poście,bardzo mi na tym zależy. Jeżeli poklikasz napisz,a ja się odwdzięczę czymkolwiek chcesz :)

    http://martynencjatestuje.blogspot.com/2015/05/favorite-items-collage.html

    OdpowiedzUsuń
  55. Wow. To musiało być coś wspaniałego.
    Śliczne zdjęcia!

    bemolie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Ojeju muszę się tam wybrać z babcią chciałabym poczuć w sobie Boga.

    OdpowiedzUsuń
  57. dla mnie, jako osoby wierzącej, post jest świetny i mega warty poświęcenia, jeju :) też bym się chciała tam wybrać

    OdpowiedzUsuń
  58. Dziękuję, you're welcome!

    OdpowiedzUsuń
  59. bardzo fajne zdjęcia! świetnie wyglądasz.
    Zostawiam u ciebie follow :)
    pozdrawiam JM.
    http://jakubmarssh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. roshe idealnie zwienczaja stylizacje :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Strasznie miło się czytało ten post, aż coś poczułam w sercu. Nie uwazam, ze zmyślasz. Jetem rpzekonana, ze to mogło sie zdarzyc i naprawdę zazdroszczęci tego uczucia
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Chętnie sama przekonałabym się. Jestem osobą wierzącą, więc jak najbardziej przekonałaś mnie do zagłębienie się w to miejsce. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ciekawy post i super zdjęcia! :)
    Poklikasz?
    http://meandmy-woorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  65. Ciekawie, aż trudno to sobie wyobrazić, ale myślę, że to prawda. Wiara jest czymś pięknym, niesamowitym i można powiedzieć, że nieprzewidywalnym! :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  66. cięzko sobie ąz wyobrazić, ze to jest możliwe ;)
    piękne zdjęcia! ;d

    dominisiv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. piekne zdjecia!
    zapraszam do mnie : xmaalw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Świetnie wyglądasz. :-)

    OdpowiedzUsuń
  69. Świetne zdjęcia, pięknie wyszłaś. :*

    http://fashion-is-on.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  70. Bardzo podobają mi się zamieszczone zdjęcia. Sposób w jaki piszesz jest bardzo interesujący :)
    Zaobserwowałam Twojego bloga i mam nadzieję, że mogę liczyć na to samo z Twojej strony :)

    www.olastepienofficial.blogspot.com <--- zapraszam do mnie, KONKURS w nowym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Piękne zdjęcia, a post niezwykły, niesamowite miejsce :)

    http://lifeee-is-beautiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  72. Raczej nie jestem przesadnie wierząca, ale lubię wszelkie historie
    niewytłumaczalne lub paranormalne. Chodź nie wierzę, nie uważam że
    wszystko jest dziełem przypadku, czy też możliwe do racjonalnego wytłumaczenia
    a wręcz odwrotnie, wierzę w jakieś tajemne siły, duchy i demony ;) to oczywiście
    temat rzeka i każdy ma na ten temat swoje zdanie, ja uważam że coś jest, coś co
    wepchnęło w nas życie, coś co sprawiło ze pierwsza komórka podzieliła się na pół.
    Raczej historia o gadającym wężu w sadzie mnie nie zachwyca, ale przekonana jestem że
    coś silniejsze od nas istnieje, bowiem pierwsza komórka na ziemi nie pojawiła się od tak ;)
    naprawdę cudowny i fascynujący post, pozwala na zrozumienie i określenie własnej wiary
    uwielbiam tematy, gdzie mogę wypowiadać się tak opszernie, chodź może ciut się rozpisałam ;)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Masz ciekawy blog, troszkę inny od wszystkich i to mi się w nim podoba ;) Życzę wytrwałości i sukcesów w dalszym blogowaniu ;) Będę zaglądała mam nadzieję, że ty również !

    http://mjrm-madeline.blogspot.com/2015/05/delilah.html zapraszam serdecznie na mój blog. Każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane. Proszę o klikanie w linki, to dla mnie bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  74. Super piszesz. Aż się zdziwiłam, że ktoś w bogosferze porusza tematy religijne. Z reguły jeżeli już można się gdzieś z nimi spotkać, to niestety w kontekście ateizmu. Sama też jestem osobą wierzącą :) A takie spotkania definitywnie mają w sobie mnóstwo klimatu i można tam spotkać przecudownych ludzi!

    www.sarahfrompl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  75. Śliczne zdjęcia!

    Zapraszam na nowy post!
    Mam małą prośbę: mogłabyś poklikać w linki do rzeczy z wishlisty? Byłabym bardzo wdzięczna! :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!



    OdpowiedzUsuń
  76. świetnie wygladasz :*
    obserwujemy?

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  77. słyszałam o takim czymś, akurat tam nie byłam, ale byłam na takich modlitwach itp. jestem wierzącą osobą i wierzę w to co mówisz, bo na własne oczy widziałam jak ludzie podasz obrzędu w kościele kiedy ksiądz dotknął ich poprzez Boga zaczęli mdleć i to nie był przypadek. Dobrze, że są jeszcze osoby które publicznie okazują swoją wiarę. Pozdrawiam:**
    BLOG-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja jestem osoba niewierzaca, ale szanuje innych wiary. :)
    Cudownie wygladasz :)

    Blog z artystycznymi i profesjonalnymi sesjami zdjeciowymi. :)
    Nowa sesja zdjeciowa- HORSE
    http://moooneykills.blogspot.com/2015/05/horse.html

    OdpowiedzUsuń
  79. zaciekawiłaś mnie i muszę obejrzeć te filmiki oraz więcej o tym poczytać!

    oleksandra-official.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  80. Podziwiam Cię :) świetny post!
    Zapraszam do siebie- blog z ubraniowym DIY i nie tylko: http://kitty-hat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  81. So cute!! Love the outfit and accessories! :)

    New post on GIRL ABOUT TOWN BLOG
    FACEBOOK || BLOGLOVIN || INSTAGRAM || G +

    OdpowiedzUsuń
  82. jestem osobą wierzącą i ci wierzę <3
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  83. Jak fajnie wiedzieć, że więcej osób doświadcza czegoś takiego. W każdym mieście są jakieś charyzmatyczne spotkania, u mnie są to Charyzmatyczne Spotkania Modlitewne w co 2 niedzielę miesiąca. Co do spoczynku, też tego doświadczyłam, więc wiem o czym mówisz. Było to na rekolekcjach i było niesamowite. Ksiądz położył na mnie dłoń, zamknęłam oczy, po czym zobaczyłam jakieś białe uderzenie światła, po czym poczułam taką błogość i bezwładność i gleba xd Ksiądz jeszcze w trakcie mojego spoczynku się modlił, kiedy nagle wybuchłam płaczem. Coś cudownego. Duch Święty działa jak chce <3

    claudia-ss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  84. Ja jestem osobą wierzącą i wierzę. Wierzę, że takie rzeczy są możliwe :) obserwuję.
    mój blog, hooneyyy KONKURS, ZAPRASZAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  85. Jestem osobą wierząca, wierzę w takie cuda. Ale strasznie irytuję mnie osoby "wierzące" nie chodzące do kościoła, ale w święta to są katolikami. Znam wieeele takich osób :/
    marrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + jeśli wejdziesz na mojego bloga nie zwracaj uwagi na design, bo nad nim pracuję (:
      Świetny blog- zaobserwuję :)

      Usuń
  86. Jestem osobą wierząca, wierzę w takie cuda. Ale strasznie irytuję mnie osoby "wierzące" nie chodzące do kościoła, ale w święta to są katolikami. Znam wieeele takich osób :/
    marrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Hey , masz świetnego , bloga !
    I ciekawie piszesz!
    Zapraszam do poklikania u mnie na blogu! Gdyż robie mini , konkurs pt,, Kliknij w 8 linków w obie firmy i twój blog , wyląduję , u mnie w poście'' Wystarczy chwilka , a zyskasz dużo! Wszelkie zasady poznasz w poście!

    OdpowiedzUsuń
  88. Jestem osobą wierzącą i praktykującą. Wierzę w takie cuda, również ;)


    http://xyzilo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♫ Każdy komentarz jest dla mnie motywacją
♫ Jeżeli blog ci się spodobał - zaobserwuj
♫ Zostaw link do swojego bloga, a postaram się go odwiedzić :)
♫ Jeśli masz zamiar komentować tylko po to, by się zareklamować, to lepiej wogóle nic nie pisz :)
♫ Nie bawię się w obs=obs, zależy mi na prawdziwych czytelnikach.